Cztery ściany
hiphop

Cztery ściany

Mikołaj Blamowski

0 喜欢3:512026年9月12日
gift.cta

提示词

Od roku siedzę w domu i znikam w grach Czuję się jak Cho’Gall — jeden, a jednak nas dwóch (Nas) To nie COVID zatrzymał mój świat (Nie) Co miałem napisać: „Leżę bez ruchu, wpatruję się w sufit”? A dziewczynie, która wygrała ze mną dzień (Dzień) Pokazałem tylko, jak się porządnie najebać (Zdrowie) Pierwszą kasę przepuściłem, gdy wpadło sześć zer Bałem się biedy i powrotu tam, skąd przyszedłem Ćpanie zabrało mi przyjaciela (Wiesz, co to znaczy?) A przecież mieliśmy razem wygrywać i dzielić siano z trasy Każdy plan, który kiedyś miałem — sam zniszczyłem Odciąłem się od ziomali — zostałem sam między czterema ścianami Chcą być za mną, gdy przegram, będą gadać za plecami A te dziewczyny wciąż plotkują, bo nie chcemy z nimi gadać Kiedyś obchodziło mnie, co ludzie powiedzą Miasto pełne pelikanów — gdy nas mijasz, lepiej zakryj twarz („Kurwa, to Szpaku? Ja pierdolę?”) No właśnie Nic nie spadło mi z nieba, więc czemu stoję dziś z Frankiem? Moje „Donnie Darko” — Zozo w głowie liczy razem z hajsem Jak Momo, wasze szepty tylko budują mnie, skarbie Jeżdżę bez prawka — dwa razy już mnie złapali Wiem, że to głupota, ale stres znowu oblewa mi egzamin (Egzamin) Głupie jak ta reklamówka schowana w kieszeni Wmówiłem sobie, że właśnie przy niej będę bezpieczny Nerwowe tiki, panika, kolejne pliki Wszystko robi się za wielkie, jak ona w mojej bluzie Z Białasem robimy identyczną dziarę pod klip A pamiętam, jak bałem się podejść — bez kitu Przekreślony napis „Sępy” — tatuaż już dawno się zatarł Lecz hieny i sępy wciąż krążą dookoła bagna Te dziewczyny mnie nie chciały, bo byłem: Gruby, wkurwiony, najebany, przez wszystkich pomijany A każdy kolejny plan po prostu padał